Obserwatorzy

piątek, 15 marca 2013

Estee Lauder - zakupy w USA


Kosmetyki do makijażu kupuję zwykle w drogeriach, wybieram marki takie jak L'Oreal , Revlon itp.Tym razem postanowiłam wypróbować podkład z tzw. 'górnej półki'.  Dzięki wielu pozytywnym recenzjom,w końcu zdecydowałam się na  Estee Lauder Double Wear. Gdy już wybrałam odpowiedni odcień (1N2 ECRU 16) okazało się, że niestety nie mają tego koloru. Zostawiłam swój numer telefonu oraz dostałam zapas podkładu na około 10 dni w małej buteleczce.Kiedy podkład był już dostępny zadzwonili do mnie ze sklepu, przy zakupie dostałam również kosmetyczkę z próbkami, którą odłożyła dla mnie ekspedientka (gdy chciałam kupić produkt była promocja, gdy po niego przyszłam już się skończyła, mimo to otrzymałam ten gratis:))


W kosmetyczne były nie tylko próbki kremu na dzień, serum na noc, perfumowanego balsamu do ciała ale również mała paletka cieni, tusz i pełnowymiarowa szminka!



25 komentarzy:

  1. Kusi mnie ten podkład ale w PL prawie 200zł ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam dobre opinie o tej marce. Na pewno pięknie wyglądają. Ciekawa jestem Twojej opinii:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mam ten podklad, swietny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny i miły prezent od drogerii :) w Stanach to norma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba czas na zakup tego podkładu jak wszyscy chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że dostałaś jeszcze ten gratis, który swoją drogą prezentuje się równie świetnie co sam podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam się na niego m.in z powodu tego gratisu :)

      Usuń
  7. ale miło , że dostałaś prezent ;)
    wpadnij:*

    OdpowiedzUsuń
  8. super kosmetyki :))
    piękna kosmetyczka !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne gratisy:)miałam ten podkład i zużyłam tylko dlatego, że był drogi i nie miałam co z nim zrobić, akurat u mnie się nie sprawdził, ale wiele dziewczyn go zachwala:))daj znać jak si,ę spisuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam wrażenie,że nie różni się wiele od True Match z L'Oreal.

      Usuń
  10. Co tu dużo mówić, kocham zakupy tam, po prostu to zupełnie inny wymiar obsługi i tego co dostajesz za oferowana cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Perfumy i cienie do oczu, sprawdziłam, są rewelacyjne z tej firmy, chociaż ciągle bardzo drogie:(

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie używałam, ciekawa jestem czy warte tej "polskiej ceny":)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co? Jestem zazdrosna :D :D :D
    Kupienie podkładu to żaden problem - nawet mam zamiar to zrobić. Ale tyle gratisów to u nas nie oświadczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba zazdrościć można ... Sposobu traktowania klienta :) można sie poczuć wyjątkowym kupując zwykły podklad. Nawet za 200 zl to w dalszym ciągu nie są zakupy rzucające na kolana. Dlatego marketing firmy mnie ... Urzeka .
    Oczywiście jestem ciekawa opinii , bo zawsze mnie interesuje to czy kosmetyki górnopółkowe aż tak różnią się od tych średnich ?! Czy płacimy naprawdę za coś wyjątkowego czy za markę ?! Czy ten produkt w innym opakowaniu tez wzbudzałby takie zachwyty ?

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam produkty Estee Lauder <3 ! zwłaszcza Advanced Night Repair - Mistrz !

    OdpowiedzUsuń
  16. mam double wear, uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  17. dobre zakupy:) Estee jest najlepszym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, że dbają o klienta. W Polsce coraz częściej to się zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam sera Estee Lauder a double wear jest na mojej liście do wypróbowania :)


    obserwuję i zapraszam
    http://mjsmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam zarówno mnóstwo dobrego jak i złego na temat tego podkładu! Kurczę, to musi być bardzo kontrowersyjny produkt haha! ;) Aż chce się spróbować aby wiedzieć po której stronie się stoi. ;)
    Właśnie taka dbałość o klienta jest mi bliska. Doświadczyłam tego mieszkając za granicą, a później przeżyłam bardzo nieprzyjemne zderzenie z rzeczywistością po powrocie do Pl. Owszem, jest coraz lepiej, ale jeszcze duuuuużo mamy przed sobą nauki. Wydaje mi się, że wiele mogłoby się zmienić, gdyby pracownicy umieli powiązać ze sobą klienta oraz własną wypłatę, własne rachunki itd. Bo przecież płaci je klient prawda? Nie ma klienta, nie ma wypłaty. Proste.
    Ale się rozpisałam! Dawno mnie tu nie było i to pewnie dlatego - musiałam sobie odbić za całą nieobecność. ;)
    Dziękuję, że do mnie zaglądałaś, dziękuję za słowa wsparcia.
    Pozdrawiam i ściskam.
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  21. gratisik zawsze fajnie dostać ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem, czy ten podklad Ci przypasuje:)

    OdpowiedzUsuń