Pomysł na wybieloną kurtkę dżinsową z perełkami znalazłam tu. I was inspired here to make this bleached denim jacket with pearls.
Kurtkę z second-hand'u , którą już trochę 'podniszczyłam' w zeszłym roku:
Cudny kolorek Ci wyszedł! O wiele lepiej mi się podoba niż u autorki pomysłu! Jak uzyskałaś tak jasny kolor? Jaki miałaś wybielacz i ile czasu w nim trzymałaś? (wiem, że zależy to głównie od jeansu, ale poproszę o info)
na moją nic nie działało! strasznie gruby dziesięcioletni jeans więc wsadziłam ją w domestos....:P udało się jest biała i nie rozleciała się i właśnie na raty przyszywam perełki (już mam dość)
O rany fantastycznie Ci to wyszło!!! Serio!! Podoba mi się niesamowicie! Ja nie mam cierpliwości do robienia czegoś sama... :( Nie no świetna ta kurtka!!!! <3
Super, super bardzo mi sie podoba! Kurteczka nabrala zupelnie innego charakteru wogole bym nie poznala, ze to ta sama. Lubie jak robisz posty z DIY zawsze cos ciekawego wymyslisz :).
Przeglądam sobie twojego bloga w ramach nadrabiania (karygodnych) zaległości i trafiłam na ten post. Szczena mi opadła, ta kurtka wyszła ci rewelacyjnie! Zajrzałam od razu na podlinkowaną stronę i uważam, że twoja wersja jest jeszcze lepsza niż oryginał! Nie przypuszczam, by mi się chciało zabierać za takie DIY, chociaż kto wie - kusi!
Uwielbiam ją, te perełki... :D Bardzo ładnie :-)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyszła :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńwow, super zrobiłaś tę kurtkę! BRAWOO
OdpowiedzUsuńWygląda czadowo :D:D:D
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł.... a efekt końcowy rewelacyjny!!! :D:D:D Miodzio :D
OdpowiedzUsuńperły! super:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetnie Ci to wyszło:)
OdpowiedzUsuńCudny kolorek Ci wyszedł! O wiele lepiej mi się podoba niż u autorki pomysłu! Jak uzyskałaś tak jasny kolor? Jaki miałaś wybielacz i ile czasu w nim trzymałaś? (wiem, że zależy to głównie od jeansu, ale poproszę o info)
OdpowiedzUsuńWybielacz jaki użyłam to Clorox, a kurtka wybieliła się dosyć szybko - około godzinę.
Usuńna moją nic nie działało! strasznie gruby dziesięcioletni jeans więc wsadziłam ją w domestos....:P udało się jest biała i nie rozleciała się i właśnie na raty przyszywam perełki (już mam dość)
UsuńO rany fantastycznie Ci to wyszło!!! Serio!! Podoba mi się niesamowicie!
OdpowiedzUsuńJa nie mam cierpliwości do robienia czegoś sama... :(
Nie no świetna ta kurtka!!!! <3
Wow! Świetnie!
OdpowiedzUsuńŚwietna kurteczka, dzięki za wizytę
OdpowiedzUsuńwowza!! slicznie wyszlo!!
OdpowiedzUsuńxxo
Super, super bardzo mi sie podoba! Kurteczka nabrala zupelnie innego charakteru wogole bym nie poznala, ze to ta sama. Lubie jak robisz posty z DIY zawsze cos ciekawego wymyslisz :).
OdpowiedzUsuńWyszło genialnie! Wiesz, co? Chyba Cię odgapię. Bo mam taką ciemną i mi się już nie podoba :)
OdpowiedzUsuńPrzeglądam sobie twojego bloga w ramach nadrabiania (karygodnych) zaległości i trafiłam na ten post. Szczena mi opadła, ta kurtka wyszła ci rewelacyjnie! Zajrzałam od razu na podlinkowaną stronę i uważam, że twoja wersja jest jeszcze lepsza niż oryginał! Nie przypuszczam, by mi się chciało zabierać za takie DIY, chociaż kto wie - kusi!
OdpowiedzUsuń